Bardzo dobrze pamiętam koncert kubańskiego gitarzysty Leo Brouwera we Wrocławiu. Grał koncerty Vivaldiego. Nic wtedy nie wiedziałem na temat tego instrumentalisty. To taki ciekawy rodzaj przeżycia muzycznego: nic się nie wie o wykonaniu, wykonawcach, czasem nawet nie zna się kompozytora. Na przykład przypadkiem włączone radio.

Ten jeden koncert Brouwera nauczył mnie szacunku dla Vivaldiego. Przed tym koncertem oczywiście znałem sporo Vivaldiego, nie tylko "cztery pory roku". Świetne Stabat Mater i Magnificat, koncert wiolonczelowy i inne. Niestety już zdążyłem się przydżumić tej pseudointelektualnej manierze postponowania "nie ma takiego co by nie lubił Vivaldiego" (np. J.S.Bach...).

Wykonanie było genialnie arcymuzykalne, pamietam jak sobie pomyślałem- to prawie jak coś z Mozarta. Chodziło mi o bezpośredniość przejścia ze zmysłowego piękna dźwięku do... [patrz: sens Mozarta, poezja o muzyce]. Taką bezpośredniość, którą Mozart nabył od włochów. Jeden koncert. No i oczywiście bez trudności techniki palcowej co często u gitarzystów na polskich estradach się słyszy.

Druga rzecz to mój pokątny stosunek do gitary "klasycznej". Jedyne moje podejście do grania na instrumencie. Bardzo sympatyczne koło muzyczne we Wrocławskim Młodzieżowym Domu Kultury na ul. Kołłątaja. Mam bardzo duży szacunek do tego instrumentu, jego geometrii. Wbity w pamięć sentyment do zapachu tego pudła ogrzanego ciałem grającego. Można grać wielodźwiekowe akordy, w przeciwieństwie do skrzypiec. Stąd też magia gęstego w pionie harmonicznym zapisu nutowego co trudniejszych utworów. Braziliera, bossa nova, Gilberto, jazzowa gitara z jej dyskrecją, Pat Metheny (choć nie przepadam za tym sposobem kuszenia, który stosuje firma ECM, ale może to tylko takie postponowanie...). To że Roderick Usher mógł znosić tylko dzwięki lutni.


Leo Brouwer
ur. 1939- 03- 01 w Hawanie

Kubański kompozytor i gitarzysta. Odbywał studia w Hawanie 1955-59. Następnie w Juliard School of Music w Nowym Jorku. Kompozycji u V. Persichettiego i  S. Wolpego. Oraz w Harward University: kompozycji u I. Freeda.

Występuje jako gitarzysta i dyrygent.

Od 1961 dyrektor działu muzycznego Instituto Cubano de Arte e Industria Cinematograficos (ICAIC w Hawanie).

1961-66 wykładowca konserwatorium w Hawanie i konsultant tamtejszego radia. Autor artykułów o muzyce współczesnej. Prowadzi Pop Music Seminaries przy ICAIC oraz kieruje zespołem Ocuje (grupa teatru totalnego).

Leo Bouwer interesuje się bardzo żywo nową muzyką.

Na jego twórczość, jak przyznaje, mieli wpływ I. Xenakis, P. Klee, a ponadto kompozytorzy polscy i rewolucja kubańska, szczególnie jej akceptacja przez L. Nono i H.W.Henzego. Bouwer nie stawia granicy między muzyką poważną a pop-artem i muzyką dla mas.

Bogusław Schaffer

hasło z Encyklopedii Muzycznej PWM